09
MAJA
KLECZEWSKA
W tym pięknym teatrze, niezwykle ważnym dla polskiego teatru, dnia 19.11.2021 odbyła się kolejna premiera Dziadów z ciekawą scenografią Katarzyny Borkowskiej i ze świetną rolą Konrada wykonaną przez Dominikę Bednarczyk (!) – reżyseria Maja Kleczewska.
Premiera się odbyła i wybuchła kolejna awantura, jak to często się ostatnio zdarza w „meczu” między „lewicą” i „prawicą” w polskim życiu społecznym. Wartości artystyczne (bardzo zresztą dyskusyjne) zeszły, jak to zwykle bywa, na drugi plan, raczej chodziło o wykazanie przeciwnikom ideowym swoich racji o publicystycznym charakterze a może raczej o lubowanie się w awanturach, które z pozoru związane są z teatrem.
.
Sam spektakl nie ma nic wspólnego w teatralnymi i poetyckimi wizjami Adama Mickiewicza (mimo, że tym razem reżyser nie dopisywała swoich lub cudzych tekstów do Dziadów), najeżony jest za to aluzjami i publicystycznymi tezami o proweniencji socrealistycznej walki z „ciemnogrodem” i znanej z lat minionych walki ideologicznej z polskim Kościołem lub „zaplutymi karłami reakcji” – czyli niszczeniem patriotyzmu i poglądów konserwatywnych w polskim życiu społecznym (kiedy to przecież nie można było wystawiać Dziadów w PRL w latach 1945- 1960, a i potem jak w 1968 roku, powstawały poważne problemy!).
Bo co wspólnego ma Mickiewicz walczący z caratem ze „strajkiem kobiet” lub pedofilią w Kościele itp., na Boga nic! A te aluzje, dość prymitywne, po prostu zniechęcają do poważnego rozważania współczesnego życia społecznego, które same w sobie przecież wymagałoby pogłębionej refleksji i podejmowania w płaszczyźnie społeczno-politycznej działań je reformujących – tylko, że nie ma to nic wspólnego z Dziadami i Mickiewiczem.
Spektakl taki – prostacki i nachalny, służy tylko wykrzykiwaniu z 8-mioma gwiazdkami i przekonywaniu się, że „przeciwnicy” nie mają racji – co samo w sobie jest sprzeczne z posłannictwem teatru, który ma się rozgrywać w teatrze a nie na błotnistym ringu. To bardzo przykre, że teatr jest tak używany i w tak niskich celach … Szkoda ! Szkoda wielkiego tekstu walki o narodowe wyzwolenie (bo o tym są Dziady, krótko mówiąc), na prymitywne agitki !
Pokrótce przedstawimy tu przebieg tej awantury
„DziadY”
REŻ. MAJA KLECZEWSKA
TRAILER TEATRALNY
źródło: Teatr im. Juliusza Słowackiego
„W związku z uzyskaniem informacji o wystawianym obecnie w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie spektaklu »Dziady« Małopolski Kurator Oświaty informuje, że w jego ocenie spektakl ten zawiera interpretacje nieadekwatne i szkodliwe dla dzieci i uczniów, które nie wpisują się w cele systemu oświaty” – pisze Barbara Nowak.
Dodaje: „Wskazana we wstępie interpretacja »Dziadów« Adama Mickiewicza jest swobodną emanacją poglądów środowiska, które pragnie kształtować spojrzenie społeczne na współczesną Polskę nie z troską, miłością należną Ojczyźnie, lecz z nienawiścią do jej rodowodu historycznego, do tożsamości narodu ugruntowanego na fundamencie tradycji cywilizacji łacińskiej. Ten spektakl zawiera i promuje treści, które pozostają w jawnej sprzeczności z celami wychowania młodych Polaków określonych w preambule Prawa Oświatowego. Biorąc pod uwagę powyższe, Małopolski Kurator Oświaty zdecydowanie odradza organizowanie przez szkoły wyjść dzieci i młodzieży na ten spektakl”. ( …)
e-teatr
24.11.2021
tekst niepodpisany
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem
OŚWIADCZENIE
Z wielkim zaskoczeniem i zafrasowaniem przeczytaliśmy stanowisko Pani Barbary Nowak, w sprawie „Dziadów” w reżyserii Mai Kleczewskiej z naszego Teatru, w którym Małopolski Kurator Oświaty odradza organizowanie przez szkoły wyjść na ten spektakl.
„Dziady” to absolutne arcydzieło polskiej literatury. Jako takie jest dziełem otwartym, wielopłaszczyznowym i niepoddającym się łatwym ocenom i interpretacjom. Wystawienie tego tekstu zawsze jest wielkim wyzwaniem i łączy się z dużą odpowiedzialnością. Dlatego też realizacji „Dziadów” podejmowali się najwięksi twórcy (m.in. Kazimierz Dejmek, Konrad Swinarski, czy Jerzy Grzegorzewski) (…)
Dyrekcja i zespół Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
W razie zamiaru publikacji naszego oświadczenia, uprzejmie prosimy o przytoczenie jego pełnej treści.
OŚWIADCZENIE TEATRU
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem oświadczenia
“DZIADY”
W KRAKOWIE.
KTO NAKRĘCA AFERĘ? “SZTUKA NA POLITYCZNE ZAMÓWIENIE”
źródło: Telewizja wPolsce
“DZIADY”
KLECZEWSKIEJ? DZIADOSTWO W TEATRZE SŁOWACKIEGO!
– KULTURA TAK!
źródło: PCh24TV · Polonia Christiana
DLACZEGO
“DZIADY”
NIE PODOBAJĄ SIĘ WŁADZY
– ROZMOWA Z ODTWÓRCZYNIĄ
ROLI KONRADA
źródło: Gazeta Wyborcza
A zatem skandal. Skandal w polskim teatrze. Choć to mało powiedziane. Bo za chwilę doświadczymy skandalu na skalę społeczną. Tak, jak pięć lat temu doświadczyliśmy „Klątwy” Olivera Frljicia. Głośno było.
Moroz: I to skandal w związku z „Dziadami”, więc historia się kłania. Maja Kleczewska niechybnie idzie drogą Kazimierza Dejmka. W takiej tonacji oświadczenie wydał Teatr Słowackiego. Padły słowa o dumie, że to Kleczewska tytuł ten ważki wystawia w 120-lecie wiadome na scenie tej samej.
Skrzydelski: Oświadczenie pełne powagi. Odwołujące się na przykład do Swinarskiego. Zatem nie ma żartów. Oświadczenie przepełnione decorum nawet. Z kolei konwencja, w jakiej wcześniej zdążyła się oświadczyć kurator oświaty Barbara Nowak, też była przepełniona. Wszyscy się przejęli losem ojczyzny na scenie miasta królewskiego unaocznianym.
(…)
O „Dziadach”
premierze
Teatru Słowackiego w reżyserii
Mai Kleczewskiej, rozmawiają
Jakub Moroz
i Przemysław Skrzydelski
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem rozmowy
O „Dziadach”, premierze Teatru Słowackiego w reżyserii Mai Kleczewskiej, rozmawiają Jakub Moroz i Przemysław Skrzydelski
Skrzydelski: A zatem skandal. Skandal w polskim teatrze. Choć to mało powiedziane. Bo za chwilę doświadczymy skandalu na skalę społeczną. Tak, jak pięć lat temu doświadczyliśmy „Klątwy” Olivera Frljicia. Głośno było.
Moroz: I to skandal w związku z „Dziadami”, więc historia się kłania. Maja Kleczewska niechybnie idzie drogą Kazimierza Dejmka. W takiej tonacji oświadczenie wydał Teatr Słowackiego. Padły słowa o dumie, że to Kleczewska tytuł ten ważki wystawia w 120-lecie wiadome na scenie tej samej.
Skrzydelski: Oświadczenie pełne powagi. Odwołujące się na przykład do Swinarskiego. Zatem nie ma żartów. Oświadczenie przepełnione decorum nawet. Z kolei konwencja, w jakiej wcześniej zdążyła się oświadczyć kurator oświaty Barbara Nowak, też była przepełniona. Wszyscy się przejęli losem ojczyzny na scenie miasta królewskiego unaocznianym.
(…)
PRZECENA
DLA BYSTRYCH
– E-TEATR
26.11.2021
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem
Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu teatrologia.pl
Trzeba to powiedzieć jasno na początku, zanim zostanie to udowodnione: Maja Kleczewska wystawiła Dziady po to, żebyśmy o nich zapomnieli. Intencjonalnie unieważniła, skompromitowała, ośmieszyła Mickiewiczowe arcydzieło, żeby w końcu, z właściwym sobie metodycznym okrucieństwem, zamordować je – odwrócić jego przesłanie, wypatroszywszy wprzódy trupa, a skórę jego cuchnącą rzuciwszy w oczy licealistom z tylnych rzędów, których sprowadzono na seans tortur obowiązkową lekturą. I oni klaszczą, na stojąco wiwatują, bo przecież ktoś dał im szansę odwetu – na ojcach, dawnych bohaterach, na matkach Polkach, co im od małego obce były.
Pomysł na dramaturgię tego spektaklu jest prosty i bezwzględnie konsekwentny. W pewnym sensie zatem reżyserka osiągnęła sukces. Udało jej się bowiem wywrócić na nice każdą (z wybranych) cząstkę poetyckiego korpusu, obnażając jego organiczne bebechy, jego obrzydliwe wnętrze, tak skrzętnie dotychczas skrywane pod spiżową zbroją formy. Uczynienie z Konrada kobiety, takoż i z więzionych w celi u Bazylianów, to zaledwie wstęp do całej serii odwróceń. Ten atak nie jest jednak skierowany na sam dramat, lecz na całą formację romantyczną.
(…)
O „DZIADACH”
MICKIEWICZA W REŻYSERII MAI KLECZEWSKIEJ
(TEATR SŁOWACKIEGO
W KRAKOWIE)
PISZE PROF. ARTUR GRABOWSKI
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem recenzji
“Dziady” Adama Mickiewicza w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Pisze Dariusz Kosiński w Tygodniku Powszechnym.
Teatr pozostał sceną publiczną, krytycznie interweniującą w życie narodu. Jest wiemy najważniejszej rodzimej tradycji, dla której matecznikiem są „Dziady” – polityczny i metafizyczny zamach na wszystko.
INSCENIZACJA „DZIADÓW” W TEATRZE im. Juliusza Słowackiego wydobywa tkwiące w rdzeniu arcydramatu, zagłuszone przez czas i deklamację, rozpaczliwe poczucie bezsilności. Odsłoniła źródło tekstu Mickiewicza i kazała się publiczności w nim przejrzeć. Niektórzy patrzą z fascynacją, inni odwracają wzrok. Jeśli to nie jest prawdziwy teatr dramatyczny, to nie wiem, co nim jest.
(…)
KONRAD
I DUCHY OPIESZAŁE
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem
„Dziady” Adama Mickiewicza w reż. Mai Kleczewskiej z Teatru im. Słowackiego w Krakowie na 42. Warszawskich Spotkaniach Teatralnych. Pisze Piotr Zaremba w Tygodniku TVP.
Czy reżyserka naprawdę wierzy, że rzeczniczki feminizmu, wolnej aborcji albo praw ludzi LGBT są dręczone i prześladowane jak filomaci i filareci w roku 1823 przez urzędników cara? Czy wierzy w zbiorowe męczeństwo tych środowisk, w nowy Sybir? (…) Kleczewska musi wykrzyczeć swoje. A że to się nie zawsze składa… Cóż to szkodzi? „Who cares?” – jak powiedział pewien amerykański producent, kiedy mu wskazano, że scenariusz historycznego filmu ma luźny związek z historią.
Jak mnie ktoś pouczył po spektaklu, wizja ma swoje prawa. Odpowiem pytaniem: może więc być bełkotem? Pełnym własnych idiosynkrazji i obsesji?
(…)
KIM SĄ „MOSKALE”
W „DZIADACH” KLECZEWSKIEJ?
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem
„Dziady” Adama Mickiewicza w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w „Naszym Dzienniku”.
Trzeba od razu stwierdzić, że wielką hańbą dla teatru w Polsce jest to, że Rok Romantyzmu Polskiego (a za taki został uznany przez Sejm rok 2022) reprezentowany jest głównie przez spektakl „Dziady” w reżyserii Mai Kleczewskiej, wystawiony na scenie Teatru Słowackiego w Krakowie. Wprawdzie na afiszu, widnieje nazwisko Adama Mickiewicza, jako autora dramatu, ale jest to niewybaczalne nadużycie, które powinno być obłożone anatemą społeczną i karą, bo skoro jest wina (a jest – wystarczy obejrzeć spektakl!), powinna być i kara. Kara w postaci przede wszystkim usunięcia ze stanowiska dyrektora tego teatru, Krzysztofa Głuchowskiego, i to z wilczym biletem, by już więcej swoimi paskudnymi decyzjami nie szkodził teatrowi w Polsce. (…)
ZMOWA MAFIJNA?
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem
(…) Wiele widziałam w życiu realizacji „Dziadów”. Dejmkowe z 1967 r., Swinarskiego z 1971 r., Kazimierza Brauna z 1978 r., dwie realizacje Grzegorzewskiego (1978,1995) oraz wiele pomniejszych. Każda z nich nosiła piętno reżyserskiej ręki, ołówka i odcisku czasu, w którym powstała. „Dziady” Dejmkowe były uświęcaniem się męczeńskiego narodu, cierpienia Konrada oplatała pobożna, piękna liturgia ludowa. Swinarski wykreował wyrazistą psychomachię dobra ze złem, kreśląc przy tym głęboki podział rysujący się w społeczeństwie pomiędzy romantyczną, uskrzydloną młodzieżą a pochrapującym we śnie ludem. (…)
Nad spektaklem unosi się wyświetlony obraz Marii Janion wypowiadającej tekst Mickiewicza: „Człowieku! gdybyś wiedział, jaka twoja władza!”. Jakżeby inaczej – to nie duch autora polatuje ponad kurtyną Siemiradzkiego, ale duch pani profesor od transgresji, systematycznie zwalczającej „paradygmat romantyczny”. Dlaczego Konrada gra w tym przedstawieniu kobieta (mniejsza o nazwisko, jako zasadę przyjmuję niewymienianie nazwisk takich kuglarzy) o kulach? Ano, jak uzasadnia jedna z głupszych apologetek spektaklu, to połączenie w jednej osobie Janiny Ochojskiej i Klementyny Suchanow?! Ale kobieta – dlaczego? To już sama odpowiem: albowiem w XXI w. i zapyziałym światku Kleczewskiej biały samiec alfa (nic to, że import z BLM z Ameryki, poprawki są rodzime) nie może już być bohaterem, teraz ofiarą historii może być tylko kobieta.( …)
No i dokonało się – degradacja wielkiego narodowego arcydzieła do roli agitki feminizmu. Świątynia wielkiej sztuki zadeptana buciorami tępego barbarzyńcy. Mickiewicz zniszczony, możemy ruszać dalej. Tylko dokąd? Komisarz Kleczewska i inni jej podobni nie mają świadomości, że przemieniając całą kulturę w rzeczywistość „niższej rangi”, odbierając jej tożsamość, sami stają się ludźmi bez tożsamości, wykorzenionymi dziećmi pustki. (…)
BARBARZYŃCA
W KATEDRZE
– ELŻBIETA MORAWIEC
Link do pobrania dokumentu PDF
z pełnym tekstem
Inne recenzje można łatwo znaleźć – tylko po co? Czy właśnie niestety kończy się w Polsce teatr? Dziady i Mickiewicz? Miejmy nadzieję – mimo wszystko…
DZIADY
TEATRALNIE
CZEGO
DZIŚ BRAKUJE
W DZISIEJSZYCH PUBLICYSTYCZNYCH INTERPRETACJACH “DZIADÓW”